Jak rozwinąć biznes

Każdy z nas marzy o własnej firmie. Wielu z nas boi się wykonać ten pierwszy krok. Ten krok, który spowoduje stały stres…czy aby tak jest. Nie. Strach przed otworzeniem własnej działalności stworzyło państwo, które zasypało nas podatkami, które musimy zapłacić już na starcie firmy. Witamy w Polsce! To jest ten hamulec. Czasem blokuje wielkie i wspaniałe pomysły.

Bądź dobry a nawet bardzo dobry

Jeśli coś robisz i ktoś może to ocenić rób to bardzo dobrze. Najlepszą reklamą jest nasza praca. Jeśli ta będzie wykonana bardzo dobrze sama się obroni i stworzy warunki do polecenia kolejnej osobie. Jeśli robisz coś średnio ale masz klientów to nie oznacza, że gdy przyjdą słabe czasy będziesz mieć pracę. Czasem taki okres to moment w którym klient może się od Ciebie uwolnić. Zaśmiejesz się z tego….heh to mało wiesz o świecie. Prowadząc działalność jesteś cały czas oceniany, czasem klient ma związane ręce i stąd nadal korzysta z Twoich usług.

Zawsze klient na pierwszym miejscu

Nie bądź typowy Janusz. To, że ktoś dał Ci zlecenie nie znaczy, że możesz już mieć go w daleko z tyłu. Bo to ty jesteś fachowiec. Relacja z klientem tworzy fundament do polecenia Cię dalej. I tak jak pisałem wyżej, jeśli jesteś średni…albo coś Ci nie wyjdzie, masz opóźnienie, coś się stało i nie możesz dokończyć zlecenia – to właśnie Twoją obroną będzie dobra relacja z klientem i jego otoczeniem.

Nie lekceważ sygnałów płynących z boku

Co ja piszę? Jakich sygnałów? Chłopie! Może zdarzyło Ci się prowadzić z kimś luźną rozmowę przy zleceniu – olałeś typa. No…a gdybyś rozmawiał 10 minut dłużej może dzisiaj byś tego nie czytał. Nie lekceważ nikogo kto z tobą rozmawia, staraj się w rozmowę wpleść swoje usługi. Ludzie może nie skorzystają dzisiaj ale gdy dasz numer telefonu to za miesiąc możesz mieć klienta. Przykład z życia? Kolega instalator kamer. Wieszał kamery, w międzyczasie zagadał do niego przypadkowy facet z biura. Zagadał o zapalniczkę, bo szedł na fajka a zapomniał wziąć. Jako, że mój kolega także pali, poszli razem. Rozmowa przy fajku, zwykła. Podczas tej rozmowy facet zapytał czy dużo ma takich montaży, gdzie i jakie. Niby nic….za pół roku dostał telefon od tego faceta, że masz dla niego zlecenie.

Także widzisz….bądź dobry!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*